Grażyna Ostropolska

Kolejna dziurawa sieć na raka, pacjenta i lekarza?

Obsługa aparatu Exacttrack do radioterapii wymaga fachowej obsługi. Na zdjęciu technik Mikołaj Jabłoński z bydgoskiego CO Fot. ARKADIUSZ WOJTASIEWICZ Obsługa aparatu Exacttrack do radioterapii wymaga fachowej obsługi. Na zdjęciu technik Mikołaj Jabłoński z bydgoskiego CO
Grażyna Ostropolska

Placówki, w których leczy się nowotwory, ledwie dyszą. Wykańcza je pakiet onkologiczny. Przyjazny dla pacjenta z nowotworem, bo przyspiesza diagnozę i skraca kolejkę do lekarza, za to zabójczy dla szpitalnych finansów, bo NFZ kiepsko i z opóźnieniem płaci za leczenie raka bez limitu. Zadłużone placówki ratują się, jak mogą, m.in. zaciągając kredyty, a tymczasem rząd zapowiada kolejny medyczny eksperyment: Krajową Sieć Onkologiczną, która ma uzdrowić to, co chore.

Nowa sieć ma m.in. poprawić organizację i skoordynować opiekę onkologiczną, a jej pilotaż ma się zacząć się jeszcze w tym roku. Najpierw zarzucą sieć na raka cztery centra onkologii: mazowieckie, dolnośląskie, pomorskie i świętokrzyskie, a jeśli tam eksperyment się powiedzie, w sieć wpadną pozostałe ośrodki.

W medycznym środowisku są zarówno entuzjaści, jak i krytycy tego projektu. Ci drudzy przypominają, że na początku br. minister zdrowia powołał specjalny zespół do opracowania koncepcji powstania Narodowego Instytutu Onkologii.

- W czerwcu miał być gotowy projekt, ale

wycofano się rakiem

z tego pomysłu i zamiast instytutu zaproponowano narodowi kolejną onkologiczną sieć. Ta też się porwie, jeśli NFZ nie zmieni metody wyceny procedur - oceniają sceptycy.

Minister zdrowia Łukasz Szumowski chwali projekt nowej sieci i upatruje w nim receptę na raka. - Chodzi o zintegrowanie leczenia raka na poziomie krajowym, bo pakiet onkologiczny, choć zwiększył liczbę świadczeń, to jednocześnie rozproszył je na wiele ośrodków - tłumaczył podczas publicznej prezentacji projektu (2 sierpnia).

Projekt zakłada on, że poważniejsze operacje onkologiczne odbędą się w szpitalach o najwyższym stopniu referencyjności, zaś radioterapia i chemioterapia - w placówkach medycznych, położonych blisko miejsca zamieszkania pacjenta, który na każdym etapie leczenia będzie prowadzony „za rękę” przez koordynatora.

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Grażyna Ostropolska

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.