Bogusław Kwiecień

Kolejarze pomagali więźniom Auschwitz, ryzykując życiem własnym i swych rodzin

Marek Księżarczyk, miłośnik historii z Oświęcimia, pokazuje wagon na historycznej Judenrampie w Brzezince, gdzie początkowo dojeżdżały wagony z ofia Fot. Bogusław Kwiecień Marek Księżarczyk, miłośnik historii z Oświęcimia, pokazuje wagon na historycznej Judenrampie w Brzezince, gdzie początkowo dojeżdżały wagony z ofiarami
Bogusław Kwiecień

Wśród tych, którzy nieśli pomoc więźniom niemieckiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz byli także kolejarze. Część z nich zapłaciło za to życiem lub sami stali się więźniami obozu.

Do tej pory nigdzie nie uczczono ich pamięci. - Myślę, że dobrym miejscem do tego byłaby jedna ze ścian nowego dworca kolejowego, gdzie powinna znaleźć się tablica przypominająca o bohaterstwie kolejarzy w tamtym tragicznym okresie dziejów - uważa Marek Księżarczyk, oświęcimski historyk - amator i prezes Oddziału Miejskiego Towarzystwa Opieki nad Oświęcimiem. Jego dziadek był więźniem KL Auschwitz. Przeżył obozowy koszmar, schorowany zmarł wkrótce po wojnie.

Czytaj więcej:

  • Polscy kolejarze byli do tej pracy przymuszani
  • Przewoził więźniów i grypsy

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Bogusław Kwiecień

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.