Kasia Lins: Moje nowe piosenki to walka sacrum z profanum

Czytaj dalej
Fot. K. Łakomiec
Paweł Gzyl

Kasia Lins: Moje nowe piosenki to walka sacrum z profanum

Paweł Gzyl

Żeby uzyskać odpowiedni efekt w nowym teledysku, Kasia Lins wpuściła do krakowskiego Teatru im. J. Słowackiego sowę. Teraz serwuje premierowe nagrania z płyty „Moja wina”. A nam zdradza, że chciałaby nakręcić własny film.

Twój poprzedni album „Wiersz ostatni” zdobył w zeszłym roku dwie nominacje do Fryderyków. Było to dla Ciebie potwierdzenie, że wybrałaś właściwą drogę artystyczną?
Takie wyróżnienia w jakiś tam sposób przyjemnie łechcą, ale nie mają siły napędowej do tego, aby dalej nagrywać. Taki imperatyw czuję niezależnie od tego, czy mnie ktoś wyróżnia czy nie.

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Paweł Gzyl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.