Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Julia Wróblewska, taka miła dziewczyna z sąsiedztwa

Czytaj dalej
Fot. Sylwia Dąbrowa
Paweł Gzyl

Julia Wróblewska, taka miła dziewczyna z sąsiedztwa

Paweł Gzyl

Julia Wróblewska zadebiutowała w kinie mając sześć lat. Teraz jest gwiazdą serialu „M jak miłość” i występuje w celebryckich programach jak „Agent” czy „Taniec z gwiazdami”. Nam opowiada o swoim dojrzewaniu w świetle reflektorów.

Jesteśmy w środku lata. Jak spędzasz tegoroczne wakacje?

Odpoczywam - i pracuję. Pojawiam się bowiem na organizowanych przez Almatur warsztatach aktorskich dla dzieci. Przyjeżdżam do dzieciaków, wspólnie oglądamy film, a potem prowadzimy na jego temat luźną pogawędkę. Na koniec wspólnie odgrywamy kilka scen z obejrzanego filmu. Podoba mi się ten pomysł - dlatego przyjęłam tę propozycję. Dzięki temu mogę kogoś, kto ma takie marzenia, zachęcić do zostania aktorem lub aktorką.

A kto ciebie zachęcił do aktorstwa?

Moja „podwórkowa” ciocia zobaczyła, że będzie casting na rolę w filmie „Tylko mnie kochaj”. Mama była przeciwna, ale w końcu ciocia ją przekonała. Ostatecznie mama mnie zabrała i pojechałyśmy na ten casting. Ku zaskoczeniu wszystkich - wygrałam.

Zostałaś wybrana spośród trzystu dzieciaków. Jak sądzisz: co zdecydowało, że dostrzeżono właśnie ciebie?

Być może zdecydowało to, że łatwo zapamiętywałam tekst. Czyli okazało się, że mam dobrą pamięć. Przy tym wyglądałam młodziej niż sześciolatka. To też był atut. Do tego ponoć byłam dla filmowców „urocza”. Stąd łatwo się ze mną pracowało. (śmiech)

Występ w filmie był dla sześciolatki, którą wtedy byłaś, dobrą zabawą czy odebrałaś to jako pracę?

Dla mnie to była zabawa - przy tym i następnych filmach. I kochałam to. Dopiero kiedy poszłam do szkoły i musiałam łączyć naukę z występami w filmach czy serialach, poczułam, że to jest jednak praca.

Jak nauczyciele traktowali cię po premierze „Tylko mnie kochaj”?

Różnie. Jedni nic sobie z tego nie robili, a drudzy - mocniej mnie przepytywali. Na pewno nigdy nie byłam z tego powodu przez nich faworyzowana, a raczej wręcz przeciwnie - byłam traktowana ostrzej.

A rówieśnicy?

Czytaj więcej i dowiedz się: 

  • co aktorka sądzi o granej przez siebie postaci Zosi Warakomskiej?
  • co zmieniły w jej życiu programy rozrywkowe? 

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Paweł Gzyl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2018 Polska Press Sp. z o.o.