Joachim Brudziński, czyli pierwszy po prezesie

Czytaj dalej
Fot. Sylwia Dąbrowa
Dorota Kowalska

Joachim Brudziński, czyli pierwszy po prezesie

Dorota Kowalska

Dowcipny, inteligentny, nie przebiera w słowach - Joachim Brudziński, to na pewno postać barwna i wyrazista. A obok tego, wpływowa. Jego pozycja jest silna nie tylko w Szczecinie, gdzie od lat mieszka, ale także w Sejmie i na Nowogrodzkiej, a tu zapadają kluczowe dla państwa decyzje.

Spekulacje o tym, kto jest najbliższym współpracownikiem Jarosława Kaczyńskiego, kto jest jego zaufaną osobą trwają przynajmniej od dziesięciu lat. W tym kontekście zawsze właściwie pada nazwisko Joachima Brudzińskiego, wiceprezesa Prawa i Sprawiedliwości. Ostatnio pojawiły się sugestie, że to właśnie on najbardziej skorzystał na rekonstrukcji rządu, bo podczas gdy Mateusz Morawiecki będzie teraz kierował Radą Ministrów, na barkach Brudzińskiego spocznie dowodzenie partią, sam Jarosław Kaczyński ma usunąć się w cień. Chociaż, o czym warto powiedzieć, są tacy,którzy twierdzą, że jeszcze w tej kadencji Sejmu Jarosław Kaczyński stanie na czele rządu. Jakby nie było - Joachim Brudziński, to od lat człowiek stojący najbliżej prezesa.

- Joachim zawsze był obok Jarosława Kaczyńskiego. Prezes mu ufa, wie, że ten nigdy nie będzie chciał zająć jego miejsca - mówi Michał Kamiński, były polityk Prawa i Sprawiedliwości, obecnie Europejscy Demokracji. - To bardzo porządny człowiek, szczery, niezakłamany, Prezes dobrze zna jego słabości, zna jego zalety. W odróżnieniu od wielu polityków Prawa i Sprawiedliwości Brudziński jest bezinteresownie lojalny wobec prezesa, on wierzy w Jarosława Kaczyńskiego, oddałby za niego życie - dodaje Kamiński i od razu zaznacza, że nie chce tymi słowami zaszkodzić Brudzińskiego, ale mówi, co myśli i tyle.

Ostatnio sporo o wiceprezesie pisał „Newsweek”, który zauważył, że odkąd PiS doszedł do władzy, Brudziński mocno rozpycha się w spółkach. „Jego zaufany Tomasz Karusewicz wszedł do zarządu PZU Życie. To były pełnomocnik wyborczy PiS z kampanii samorządowej w 2006 roku. Wiceprezesem Azotów jest Tomasz Hinc, przyjaciel Brudzińskiego ze Szczecina i miejski radny PiS. W Zachodniopomorskiem, gdzie Brudziński jest szefem regionu PiS, uchodzi za głównego kadrowego. Jego były asystent, 34-letni Krzysztof Kozłowski, został wojewodą. Inni ludzie wicemarszałka Sejmu zasiadają we władzach Portu Szczecin-Świnoujście i Polskiej Żeglugi Morskiej, największego polskiego armatora” - pisze tygodnik. Pozycja Brudzińskiego w Szczecinie, gdzie mieszka od lat, rzeczywiście nigdy nie była tak silna jak dzisiaj. - To inteligentny facet. Dużo mądrzejszy niż myślą jego przeciwnicy - zauważa Michał Kamiński.

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Dorota Kowalska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.