Jan Rokita: Szczepionkowe machinacje

Czytaj dalej
Ryszard Terlecki

Jan Rokita: Szczepionkowe machinacje

Ryszard Terlecki

Cztery lata po wybuchu zarazy wychodzą na jaw coraz ciekawsze szczegóły na temat szczepionek przeciw wirusowi covid. Po tym, jak w maju tego roku Europejska Agencja Leków wycofała z obrotu szczepionki brytyjsko-szwedzkiej firmy AstraZeneca, teraz kłopoty ma amerykański koncern Pfizer, i to głównie na swym rodzimym amerykańskim gruncie.

Po przewlekłych badaniach i analizach prawniczych prokurator generalny stanu Kansas wystąpił do sądu z aktem oskarżenia przeciw szefom koncernu, zarzucając im świadome propagowanie kłamstw na temat szczepionki, z zamiarem osiągnięcia w ten sposób nieuzasadnionego zysku. W treści aktu oskarżenia, liczącego 174 strony, czytamy, że: „kłamliwe twierdzenia Pfizera o bezpiecznej i skutecznej szczepionce doprowadziły do rekordowych obrotów firmy w wysokości ok. 75 miliardów dolarów w ciągu zaledwie dwóch lat”. Proces przed sądem stanu Kansas będzie mieć spore znaczenie, jako że to właśnie mieszkańcom tego stanu podano w czasie zarazy aż 60% szczepionek Pfizera w USA.

Sześć postawionych Pfizerowi zarzutów koncentruje się wokół kilku faktów wcześniej nieznanych, a teraz ustalonych przez urząd prokuratorski. Okazuje się, że Pfizer już w roku 2020 dysponował dokładną wiedzą, iż produkowana przezeń szczepionka wywołuje u niektórych osób zapalenie mięśnia sercowego, zapalenie osierdzia, poronienia u kobiet w ciąży, jak również dość liczne przypadki zgonów. Pierwsze dane zebrane przez koncern wykazały niemal dwieście tysięcy tego rodzaju przypadków, w tym przeszło tysiąc zgonów wywołanych podaniem szczepionki. Pfizer zareagował na to w dwojaki sposób. Po pierwsze, zatrudnił 600 nowych osób do zbierania tego rodzaju danych, a po drugie - nałożył na nie ścisłą klauzulę tajności, podejmując także w koncernach medialnych skuteczne starania o objęcie tego rodzaju danych cenzurą prewencyjną.

Prokurator ustalił, że szefostwo Pfizera nie tylko świadomie kłamało co do pełnego bezpieczeństwa szczepionki, ale nawet sfabrykowało informację, jakoby szczepionka zapobiegała przenoszeniu na innych ludzi wirusa przez tych, którzy zostali zakażeni. Tymczasem okazuje się, że Pfizer nigdy nie przeprowadził badań na temat wpływu szczepień na przenoszenie wirusa w jakiejkolwiek populacji. Prawdę mówiąc, to ustalenie prokuratury wydało mi się szczególnie bulwersujące, bo przecież właśnie z powodu tego zapewnienia fanatycy domagali się wykluczenia ludzi niezaszczepionych ze społeczeństwa. Pamiętam dobrze komentarze redakcyjne w gazecie „Rzeczpospolita”, w których ludzi, którzy nie przyjęli szczepionki, atakowano jako wyrzutków społeczeństwa, stwarzających z premedytacją zagrożenie dla innych. Teraz wychodzi na jaw, że to wszystko były niedorzeczności propagowane przez kłamców i fanatyków.

Najbardziej skandalizujący wątek aktu oskarżenia - to obszerna analiza przypadków zmowy, w jaką szefowie Pfizera weszli z właścicielami mediów, zwłaszcza globalnych mediów społecznościowych. Jak twierdzi prokurator generalny stanu Kansas, to właśnie skutkiem tej zmowy były masowo propagowane w mediach oskarżenia w stosunku do niezależnych dziennikarzy, podających w wątpliwość informacje Pfizera. Krótko mówiąc, dowiadujemy się teraz, że nagonka na krytyków producentów szczepionek była zorganizowana, dokładnie tak, jak podejrzewali to aktywiści ruchu antyszczepionkowego, propagujący tzw. teorie spiskowe. Nie po raz pierwszy przekonujemy się, że teorie spiskowe, przynajmniej czasami, opisują świat takim właśnie, jakim on prawdziwie jest.

Na wszelki wypadek chcę tylko dodać, że nie byłem i nie jestem antyszczepionkowcem, a w trakcie zarazy sam szczepiłem się dwukrotnie. Ale też kilkakrotnie występowałem przeciw fanatycznej nagonce na tych, którzy szczepienia odrzucali, przekonani, że to ich święte prawo, które nikomu nie czyni niczego złego.

Ryszard Terlecki

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.