Łukasz Winczura

Jak pan Tadzio (130 cm), zawodowy stacz, został radnym Tarnowa

Tadeusz Żak (tu z czasów gdy stał w kolejkach) nie żali się, walczy o godne życie - swoje i innych Fot. archiwum Tadeusz Żak (tu z czasów gdy stał w kolejkach) nie żali się, walczy o godne życie - swoje i innych
Łukasz Winczura

Rejestrował pacjentów do lekarzy za gotówkę. Teraz słynny niegdyś kolejkowy „stacz” został miejskim radnym!

Kilka lat temu Tadeusz Żak miał swoje pięć minut sławy. Polska usłyszała wtedy o przedsiębiorczym tarnowianinie, który zarabiał na życie, zajmując ludziom miejsce przed okienkiem rejestracji w przychodni.

Czasy kolejek do rejestracji przeszły do historii, ale ludzie nie zapomnieli o 52-latku. Jest jednym ze świeżo upieczonych tarnowskich (Małopolska) radnych. W polityce, jak na „stacza” przystało, zamierza zajmować się m.in. problemami służby zdrowia.

Z życiem za bary

Życie się z nim nie patyczkowało. A listą nieszczęść, których doświadczył na własnej skórze, można by obdzielić wiele osób.

Urodził się w Łękach koło Brzeska. Gdy miał dwanaście lat tragicznie zginęli jego rodzice. Trafił pod opiekę wujka w Biadolinach.

- On wkrótce skierował mnie do pogotowia opiekuńczego. Chciał ze mnie zrobić psychicznego. Ale mu się nie udało. Mam żal o to do niego - opowiada trzęsącym się głosem.

Wkrótce okazało się, że jego brat i siostra - oboje pełnosprawni - trafili do rodzinnego domu dziecka. Poszedł ich śladem. Gdy dorósł, ożenił się. Swoją wybrankę poznał poprzez anons matrymonialny. Miała na imię Jola. Zmarła nagle 15 sierpnia 2014 roku. Pan Tadeusz, mimo przeciwności, nigdy nie użalał się nad sobą, nie wyciągał ręki po darmową pomoc, tylko imał się różnych prac.

- Bardzo trudno było mi znaleźć jakiekolwiek zajęcie. Kiedy rozmawiałem przez telefon, wszystko wydawało się być w porządku. Ale kiedy przychodziłem na decydującą rozmowę, widziałem zakłopotanie w oczach. I stałe stwierdzenie: Panie Tadziu, jest pan za niski. Nie będziemy mieć tej pracy dla pana - opowiada.

Tadeusz Żak ma 130 cm wzrostu.

Czytaj więcej:

  • "Panie Tadziu, jest pan za niski. Nie będziemy mieć tej pracy dla pana - słyszał. Tadeusz Żak ma 130 cm wzrostu..."
  • "Dzień przed  ślubowaniem odebrał od krawca nowiusieńki garnitur. Ubiór szyli mu nie byle gdzie, w teatrze"

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Łukasz Winczura

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.