Marek Bartosik

Istniała blokada informacyjna wokół Jana Pawła II

Istniała blokada informacyjna wokół Jana Pawła II
Marek Bartosik

Nasz papież miał idealistyczną wiarę w wysokie morale księży i biskupów - mówi znany publicysta katolicki Janusz Poniewierski. - Trudno mu było uwierzyć, że ktoś z nich mógł być zepsuty

Buciki, symbol międzynarodowej akcji przeciwko pedofilii w kościele, zawisły latem m.in. na ogrodzeniu krakowskiego kościoła św. Floriana. Tego samego, w którym 70 lat temu rodziła się legenda mądrego, otwartego na ludzi i przez nich kochanego księdza wikarego Karola Wojtyły. Odebrał pan to jako profanację pamięci o papieżu?

Nie. Protestowanie w imię wartości ewangelicznych, branie w obronę skrzywdzonych, nigdy nie może być uznane za profanację. Profanacją jest raczej gwałcenie ludzkiej godności i deptanie obrazu Boga wyrytego w człowieku. Tego uczył mnie papież Jan Paweł II.

Minęło 40 lat od rozpoczęcia pontyfikatu Jana Pawła II, kilkanaście od jego zakończenia. Czy papież z Polski jest w świecie zapominany czy raczej, także w związku z wybuchami afer pedofilskich wśród katolickich duchownych, odbywa się rewizja ocen jego przewodzenia Kościołowi?

Jedno i drugie. Na pewno jest zapominany - dzieje się to coraz szybciej i nie ma w tym nic dziwnego. Przecież minęło już 13 lat od jego śmierci.

Ale nasz papież rządził Kościołem bardzo długo i byliśmy przekonani, że w historii Kościoła będzie znany jako Jan Paweł II Wielki.

Polska perspektywa w patrzeniu na ten pontyfikat jest specyficzna. Jednak nie powinna nam ona przesłaniać faktu, że papieże - nawet ci najwięksi - przemijają. Nieprzemijalna, wieczna jest Ewangelia. To nie jest tak, jak niektórzy próbują nam wmówić, że teologia Jana Pawła II była „teologią wieczystą” i że mamy wciąż do niej wracać, stale ją komentować. Chrześcijaństwo opiera swoją tożsamość na nauczaniu Chrystusa, a nie tego czy innego Jego interpretatora, odczytującego „znaki czasów”, w których żyje. Należy także pamiętać, że każdy papież podlega rozmaitym ograniczeniom: kulturowym, społecznym, formacyjnym…

Przez wiele lat swymi publikacjami, wypowiedziami uczestniczył pan w kreowaniu wyjątkowości tego pontyfikatu. Kiedy zracjonalizował pan swój stosunek do tego pontyfikatu?

Po pierwsze, to nie jest tak, że wielkość papieża trzeba było kreować: on naprawdę był kimś wielkim. Po drugie, zawsze starałem się o to, żeby moje spojrzenie na papieża było racjonalne. Pokazywałem - i nadal jestem gotów pokazywać - przełomowość tego pontyfikatu, niemniej, z perspektywy czasu, zaczynam lepiej widzieć także jego niedostatki. One nie przekreślają wielkości Jana Pawła II, którego Kościół ogłosił świętym. Po trzecie, znam historię Kościoła i wiem, że nie ma papieży ponadczasowych. Podziwiałem i wciąż podziwiam Karola Wojtyłę, jednak po wyborze Franciszka poczułem powiew zupełnie nowej wizji papiestwa. Miałbym się więc teraz na tego papieża z Argentyny oburzać za to, że robi rzeczy, których nie zrobił papież z Polski? Wróćmy jednak do pytania, które zadał mi pan wcześniej: naturalnemu zjawisku odchodzenia Jana Pawła II w przeszłość towarzyszy zmiana sposobu postrzegania jego pontyfikatu. Zaczęła się ona jeszcze za życia papieża Wojtyły, gdy pojawiały się pytania o jego odpowiedzialność za ofiary AIDS w Afryce. Dziś, przy okazji skandali pedofilskich, stawiane są pytania, czy on o tych przestępstwach wiedział i czy je tuszował.

Czytaj więcej i dowiedz się: 

  • dlaczego papież miał nie wierzyć, że pedofilia i inne przestępstwa na tle seksualnym to w Kościele zjawisko istotne?
  • jak powstała "blokada informacyjna" wokół Jana Pawła II?
  • jakie błędy papieża przyczyniły się do tego, że polski Kościół znalazł się teraz w głębokim kryzysie?

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Marek Bartosik

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.