Natalia Dyjas-Szatkowska

Inżynier z miłością do książek

- Już od najmłodszych lat książki katalogowałem, ciągle układałem, ale i jeździłem za nimi, by zdobyć konkretne pozycje. Praca narodziła się więc z miłości Fot. Natalia Dyjas - Już od najmłodszych lat książki katalogowałem, ciągle układałem, ale i jeździłem za nimi, by zdobyć konkretne pozycje. Praca narodziła się więc z miłości do lektur - mówi Łukasz Tomicki
Natalia Dyjas-Szatkowska

Łukasz Tomicki miał zostać górnikiem, ale szacunek do literatury wziął górę nad rozsądkiem. - To jest bardzo przyjemna i nieprzyjemna praca jednocześnie - mówi antykwariusz z powołania.

Na facebooku gruchnęła wieść, że likwidowana jest biblioteka przy ul. II Armii.

- Bierzcie wygodne dresy, bo na miejscu trzeba się przekopywać przez stosy książek - pisali zielonogórzanie na stronie.
Postanowiliśmy sprawdzić tę plotkę. Czy z czytelnictwem jest aż tak źle, że trzeba likwidować biblioteki?

Czytaj więcej:

  • Jak rodzi się miłość do książek?
  • Dlaczego niektórzy decydują się poświęcić literaturze całe życie?

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Natalia Dyjas-Szatkowska

Dzień dobry! Nazywam się Natalia Dyjas-Szatkowska i jestem rodowitą zielonogórzanką. Pracuję w "Gazecie Lubuskiej" od 2016 roku. I choć z wykształcenia jestem filologiem polskim i teatrologiem, to swoją pracę zawodową związałam właśnie z mediami. 


W obszarze moich działań znajdują się: 



  • problemy i sprawy Zielonej Góry,

  • kwestie, które poruszają mieszkańców powiatu zielonogórskiego.


Ważne są dla mnie codzienne problemy mieszkańcówsprawy społeczne i kulturalne naszego regionu. Nie jest mi obojętny los zwierzaków i często piszę o nich na naszych łamach. Lubię spotkania z ludźmi i to właśnie nasi Czytelnicy są dla mnie wielką inspiracją. To oni podpowiadają, czym warto się zająć, co ich boli, denerwuje, ale i cieszy. 


Zawsze lubiłam rozmawiać z ludźmi. Jako osoba, która pracowała z nimi podczas organizacji różnych wydarzeń kulturalnych i festiwali, zrozumiałam, że to właśnie człowiek i jego historia są dla mnie najważniejsze. To więc chyba nie przypadek, że zaczęłam pracę w dziennikarstwie... 


W wolnych chwilach (jeśli jakaś się znajdzie... :)) nałogowo pochłaniam książki (kryminałom mówię nie, ale mocno kibicuję nowej, polskiej prozie) i z aparatem poznaję nasze piękne województwo lubuskie. Chętnie dzielę się urodą regionu na łamach "Gazety Lubuskiej" i portalu "Nasze Miasto". Nie boję się też pokazywać, co jeszcze mogłoby się tutaj zmienić. I to właśnie przynosi mi największą satysfakcję w pracy. Gdy uda się choć trochę ulepszyć otaczającą nas rzeczywistość. 


Czy w Twojej okolicy dzieje się coś ważnego? Masz sprawę, która Twoim zdaniem powinna zostać opisana w naszej gazecie? A może masz jakiś kłopot, który należy rozwiązać? Śmiało! Skontaktuj się ze mną, postaram się zająć danym tematem.


Kontakt do mnie: natalia.dyjas@polskapress.pl


Telefon: 68 324 88 44 lub: 510 026 978.

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.