Grzegorz Lipiec: Stworzyliśmy sojusz, by pokonać armię Mordoru

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Banaś
Marek Kęskrawiec

Grzegorz Lipiec: Stworzyliśmy sojusz, by pokonać armię Mordoru

Marek Kęskrawiec

Sejm jest miejscem bitewnym z linią demarkacyjną niemal na środku sali. Ludzie nie podają sobie ręki, to było dla mnie uderzające i zarazem smutne - mówi Grzegorz Lipiec z PO, który zastąpił Bogusława Sonika w polskim parlamencie.

Jak się pan czuje ze swoją przeszłością w NZS i Federacji Młodzieży Walczącej, jako obecny uczestnik Koalicji Europejskiej, w której sojusznikiem PO jest SLD, a jej twarzą - Włodzimierz Czarzasty. Czyli osoba wymieniana wielokrotnie w kontekście afery Rywina oraz tzw. grupy trzymającej władzę. Czy nie boi się pan, że ten przykry kompromis, na który poszliście, może zniechęcić część elektoratu Platformy do pójścia na wybory?

Ten kompromis musiał zostać zawarty. Jako wielki sympatyk trylogii Tolkiena nawiążę do jej decydującego wątku. Aby pokonać armię Mordoru, niezbędny był sojusz ludzi, elfów i krasnoludów. Analogicznie, aby przeciwstawić się temu, co dziś z Polską robi Prawo i Sprawiedliwość, a w naszym odczuciu jest to coś bardzo złego, konieczne było zebranie wszystkich możliwych ugrupowań, które wspólnie mogą przeciwstawić się rządzącym. Doskonale znamy sondaże i doskonale też wiemy, jakie metody stosuje PiS podczas walki o władzę, dokonując dużych transferów socjalnych z naszych wspólnych pieniędzy, a także zawłaszczając sferę mediów publicznych, z których bezustannie leje się propaganda. Aby to jakoś zneutralizować, sojusz od krasnoludów po ludzi był niezbędny.

Tylko jak w takiej koalicji stworzyć jakiś spójny program? Może mi się nie podobać program Prawa i Sprawiedliwości, ale oni mają dość jasny pogląd na wiele tematów. Gdyby obudzić Polaka w środku nocy, to nawet ten, który PiS-u nie znosi, będzie wiedział, jakie jest stanowisko tej partii w kluczowych dla kraju sprawach. Jak można skleić atrakcyjny program dla Polski, przy tak dużych różnicach, choćby między wami, Nowoczesną a PSL-em? A może tych różnic tak naprawdę nigdy nie było?

W dalszej części artykułu dowiesz się:

  • Czy kompromisy zniechęcają do polityki?
  • Jak wygląda obrona wartości w praktyce?
  • Czy Grzegorzowi Lipcowi podoba się polski parlament?

 

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Marek Kęskrawiec

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.