Artur Drożdżak

Groźna kontrola sądeckiej „skarbówki”. To byli oszuści, zgarnęli górę pieniędzy

Sądecka skarbówka nie miała pojęcia, że ktoś podszył pod jej pracowników i dokonał fikcyjnej kontroli Fot. Artur Drożdżak Sądecka skarbówka nie miała pojęcia, że ktoś podszył pod jej pracowników i dokonał fikcyjnej kontroli
Artur Drożdżak

Pan Robert zdumiał się, gdy na teren posesji weszły dwie nieznane mu panie. Jedna robiła zdjęcia jego maszyn, a druga wypełniała formularze. - Jesteśmy ze skarbówki z Nowego Sącza i zaczynamy kontrolę - oświadczyły. Gospodarz był w szoku.

Kilka miesięcy wcześniej. Pan o imieniu Adam kurował się w sanatorium w Krynicy. Żona z dziećmi została w domu, a on nie tylko oddawał się zabiegom w ramach zaleconej rehabilitacji. Poznał tam o cztery lata młodszą Jadzię i oszalał na jej punkcie.

Znajoma z sanatorium

Z racji swoich zobowiązań małżeńskich tej nowej, bliskiej koleżance przedstawił się imieniem Mikołaj. Mężczyźni tak robią, by w razie konieczności wycofać się rakiem z przygodnej znajomości jeśli przybrałaby niekorzystny obrót.

Czytaj więcej:

  • Piotr przekonywał, że mężczyzna już pomógł innej rodzinie, która miała podobny problem
  • Wyrok sądu 

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Artur Drożdżak

Dziennikarz zajmujący się sprawami sądowymi i prawnymi

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.