Gorlice. Wilfried De Meyer - marynarz, kierowca ciężarów ki, ale i oryginalny kolekcjoner zaprasza do muzeum PTTK na wystawę

Czytaj dalej
Fot. fot. halina gajda
Halina Gajda

Gorlice. Wilfried De Meyer - marynarz, kierowca ciężarów ki, ale i oryginalny kolekcjoner zaprasza do muzeum PTTK na wystawę

Halina Gajda

Wielfried de Meyer, z urodzenia Belg, z miłości gorliczanin przyzwyczaił nas już, że jak organizuje wystawę, to na pewno nie będzie nudna. Żadne tam ściśle określone epoki, wytyczne na osi czasu . To zupełnie inna jakość...

Miał szesnaście lat, gdy tuż po szkole uznał, że jest dorosły i może zacząć na siebie zarabiać. Zaciągnął się więc na statek, jako chłopak od wszystkiego: pomocy w kuchni, sprzątania, gotowania. Pierwsza wachta minęła mu nawet nieźle, no może poza tym, że nie wiedział jeszcze, iż wychodząc z kuchni, trzeba wszystkie szafki dobrze pozamykać. Statek ma bowiem to do siebie, że nim huśta.

- Jak gdyby nigdy nic, poszedłem spać - wspomina dzisiaj. - O tym, co w tym czasie działo się w kuchni, dowiedziałem się rano - dodaje.

Trzeba tutaj wiedzieć, że tej nocy huśtało nieco mocniej niż zwykle. Niezabezpieczone niczym drzwi szafek się pootwierały, naczynia powypadały i potłukły się w drobne części.

- Musiałem posprzątać to całe pobojowisko, pójść do magazynu po nową zastawę. Miałem nauczkę - przyznaje.

Czytaj wiecej:

  • Ile lat spędził na statkach?
  • Co robił w wolnych chwilach gdy inni marynarze wiedli życie morskich wilków?

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Halina Gajda

Moja praca to przede wszystkim ludzie. Z małych społeczności, wiosek z dala od centrum powiatu, jeszcze dalej od wielkich miast. Ich kłopoty, troski, radości – dla jednych banalne, dla nich o wielkiej wadze. Czasem jest to dziura w drodze, innym razem choroba albo po prostu wnuk, który wygrał olimpiadę. W każdej sytuacji staram się być blisko nich.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.