Lech Klimek

Gorlice. W kolejce po endoprotezę trzeba czekać aż cztery lata

Gorlice. W kolejce po endoprotezę trzeba czekać aż cztery lata  Fot. Lech Klimek
Lech Klimek

To nieludzkie! - mówią wprost pacjenci mający problemy z kolanem czy biodrem, czekając w kolejkach do specjalisty. Ciągły ból sprawia, że ich życie staje się nie do zniesienia. Państwowa służba zdrowia zapewnia im darmową pomoc i leczenie. Brzmi pięknie, tyle tylko, że w Gorlicach na zabieg czeka się trzy, cztery lata. „Ratunkiem” przed cierpieniem jest komercyjna usługa. Endoproteza stawu kolanowego to wydatek średnio ponad 20 tysięcy złotych, stawu biodrowego - 17 tysięcy. Większości gorliczan na to zwyczajnie nie stać, więc będą musieli cierpieć w kolejce po bezpłatną usługę.

Kolejki do lekarza specjalisty to nadal problem, z którym borykają się pacjenci. Teraz wrócił on ze zdwojoną siłą w czasie protestu osób niepełnosprawnych w Sejmie. Rząd chce im zagwarantować dostęp do opieki specjalistycznej bez kolejek. Ma to szczególne znaczenie w przypadku rehabilitacji.

Już w tej chwili kolejki są tu długie. Może się okazać, że jeszcze się wydłużą.

- Bardzo rzadko chodzę do lekarza - mówi Józef Szeliga, mieszkający w Moszczenicy. - Teraz niestety zostałem do tego zmuszony. Dopadła mnie jakaś kontuzja barku, mogę bez żadnych problemów ruszać ręką, ale doskwiera mi ciągły ból, utrudniający normalną pracę - dopowiada.

Walkę z kontuzją pan Józef zaczął od wizyty w swojej przychodni u lekarza rodzinnego.

- Poszło bardzo sprawnie - opowiada. - Miła lekarka obejrzała mnie, osłuchała, odpytała. Dostałem skierowanie na prześwietlenie, lekarstwa mające ograniczyć dolegliwości i zapowiedź, że wszystko wskazuje na konieczną w moim przypadku rehabilitację - dodaje.

Prześwietlenie zrobił jeszcze w tym samym dniu, nie wykazało żadnego urazu. Nie musiał robić badań laboratoryjnych krwi, bo niedawno miał takie w ramach badań okresowych. Nie było w nich nic niepokojącego, a wszystkie parametry mieściły się w normie. Wizja rehabilitacji stawała się coraz bardziej wyraźna.

- W mojej przychodni można taką rehabilitację przejść - opowiada pan Józef. Wyprzedzając trochę ewentualne skierowanie, zadzwonił tam i zapytał o terminy. To, co usłyszał, nie było za ciekawe.

Czytaj więcej:

  • Kto do lekarza poza kolejką?
  • Czy w największej gorlickiej przychodni jest dużo kolejek?

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Lech Klimek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.