Gorlice. Biechoński był jak król Kazimierz. Zastał Gorlice drewniane, a zostawił murowane

Czytaj dalej
Fot. archiwum/wikipedia
Tomasz Pruchnicki

Gorlice. Biechoński był jak król Kazimierz. Zastał Gorlice drewniane, a zostawił murowane

Tomasz Pruchnicki

Wojciech Biechoński był dla Gorlic tym, kim dla Polski był król Kazimierz Wielki. To dzięki wyjątkowemu burmistrzowi miasta powstał tu szpital, ochronka, pierwszy bank, a także park.

Troje gorliczan wysiada z tramwaju linii nr 2 na ulicy Łyczakowskiej przed bramą cmentarza. Robią kilka pamiątkowych fotografii i ruszają w kierunku „Orląt”, nie rozglądając się bacznie na boki. Po zwiedzeniu tej części nekropolii i obowiązkowych zdjęciach (także przy lwach, o których ostatnio głośno) już powoli przemierzają kolejne alejki, zachwycając się pięknymi nagrobkami.

Czytaj więcej:

  • Powstańcze losy Wojciecha Biechońskiego to szereg ważnych funkcji w strukturach ich władz i bezpośredni udział w walkach zbrojnych
  • Współcześni mu gorliczanie także okazali wdzięczność swojemu burmistrzowi. W jaki sposób?

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Tomasz Pruchnicki

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.