Gorlice. Barbórka w Gliniku teraz już nie jest taka huczna, jak choćby jeszcze 40 lat temu

Czytaj dalej
Fot. archiwum mieczysława brudniaka
Tomasz Pruchnicki

Gorlice. Barbórka w Gliniku teraz już nie jest taka huczna, jak choćby jeszcze 40 lat temu

Tomasz Pruchnicki

Niezwykły koncert glinickiej, górniczej orkiestry dętej na ulicach Gorlic otwierał barbórkowe obchody w tym największym wówczas zakładzie pracy w mieście. Tam była praca, a więc chleb i przyszłość.

Jest grudniowe popołudnie i szybko robi się ciemno. Na gorlickim Rynku zbierają się grupy mieszkańców, oczekując na jakieś dziwne wydarzenie. Na płycie po prawej stronie pojawiła się orkiestra reprezentacyjna Wojsk Ochrony Pogranicza „Podhalańczycy” z Nowego Sącza. Nastolatki w małych grupkach po cichu obgadują poszczególnych żołnierzy. Tymczasem pomiędzy Barem Mlecznym, a sklepem spożywczym AS ustawia się dwóch mężczyzn z halabardami. Dziwnie odziani i ciągle spoglądają w głąb ulicy Świerczewskiego (dzisiaj Stróżowska). Dochodzi godzina 17-ta 2 grudnia 1975 roku i od strony skrzyżowania z ulicą Kołłątaja wjeżdżają wozy z żupnikiem i jego świtą, a za nimi wozy zwane platformą z beczką piwa i z Lisem Majorem. Za nimi pięć bryczek ze znamienitymi przedstawicielami zakładu i zaproszonymi gośćmi.

Dwaj halabardnicy mają skrzyżowaną swoją broń i tak zwane „stare strzechy” oraz „lisy” zatrzymują swoje środki lokomocji. Wtedy żupnik rozmawia z nimi i przejazd zostaje otwarty. Wówczas główny celebrans dzisiejszych górniczych harców odczytuje tekst bulli z prośbą o wpuszczenie do miasta i rozpoczęcie uroczystości, gdyż chcą pokazać osadzie młodych lisów aktualną starszyznę. Na zakończenie zaprasza wszystkich do wypicia kielicha przedniego miodu za pomyślność mieszkańców i uczciwą pracę. Włodarzy miasta zaprasza do karczmy piwnej na dalsze uroczystości.

Czytaj więcej:

  • W tym całym zamieszaniu obowiązuje jedna z zasad. Jaka?
  • W tym roku uroczystości fabryczne każda opcja organizuje, kiedy indziej i gdzie indziej. Dlaczego?

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Tomasz Pruchnicki

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.