Fałszerz w więzieniu, a jego fałszywki w sądowym obiegu. Przez feralną kartkę umarły dwie osoby. Kolejne są na krawędzi. Mogą stracić dom

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Banaś
Zbigniew Bartuś

Fałszerz w więzieniu, a jego fałszywki w sądowym obiegu. Przez feralną kartkę umarły dwie osoby. Kolejne są na krawędzi. Mogą stracić dom

Zbigniew Bartuś

Feralna kartka to weksel. Przypomina bardziej serwetkę niż banknot, a jednak warta jest o niebo więcej. A właściwie – o piekło. Jako dłużnik widnieje na niej Władysław spod Bochni. - Umarł ze zgryzoty przez ten fałszywy świstek – mówi Dorota Kaczmarczyk, bratanica zmarłego.

Tomasz R. , były złotnik z Floriańskiej, który ćwierć wieku temu przerzucił się na działalność lombardową. przerobił weksel tak, że z 300 złotych długu Władysława zrobiło się 30 tys. zł. Po prostu dopisał dwa zera i… poszedł do sądu. Zażądał spłaty całej kwoty ze słonymi odsetkami. Sąd wydał nakaz, bo na wekslu widniał oryginalny podpis Władysława. Nie zgadzała się „tylko” kwota.

Słabo rozeznany w meandrach prawa Władysław spłacał ów „dług”. Nie miał przez to na lekarstwa i chleb. W końcu zapadł na depresję i umarł ze zgryzoty. Do tego momentu komornik zdążył ściągnąć z jego mizernej renciny 12,5 tys. zł i zająć hipotekę rodzinnego domu. Pieniądze trafiły do kieszeni oszusta. A człowiek powiązany z R. próbował przejąć rodzinną nieruchomość. Ba, nadal próbuje!

Grozi utratą majątku, a może i życia, nieszczęsnym spadkobiercom.

Bezradność ofiar, bezczynność organów ścigania

W połowie lat 90. do prokuratur w południowej Polsce, niezależnie od siebie, zaczęli się masowo zgłaszać ludzie, którym sądy kazały płacić wysokie kwoty na podstawie weksli.

Twierdzili, że nigdy żadnych weksli nie wystawiali. Prokuratorzy wzruszali ramionami i odsyłali do sądów cywilnych. Czasem, widząc desperację autorów doniesień, „podejmowali czynności”. Ale ograniczały się one do sprawdzenia autentyczności podpisu na wekslu. We wszystkich przypadkach podpisy były autentyczne, więc umarzano postępowania.

W dalszej części tekstu:

  • Skąd wziął się na wekslu autentyczny podpis Danuty?
  • Co się stało z aktami sprawy w krakowskim sądzie?
  • Na jakie wyroki zostali skazani członkowie szajki?

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Zbigniew Bartuś

Wolność jest w nas

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.