Blanka Aleksowska

Ekspertka: Zarzuty Amnesty International wobec Ukrainy są zbyt daleko idące

Flickr Flickr
Blanka Aleksowska

Siły ukraińskie narażają ludność cywilną na niebezpieczeństwo poprzez zakładanie baz i operowanie systemami uzbrojenia w zaludnionych obszarach mieszkalnych - stwierdziło Amnesty International. Raport organizacji wywołał falę oburzenia i krytyki - nie tylko w mediach społecznościowych.

Wojna na Ukrainie, rozpoczęta brutalną agresją Rosji, trwa już ponad 5 miesięcy. O zbrodniach wojennych Rosjan dokonywanych na terenie Ukrainy przeciwko bezbronnym cywilom informuje się codziennie. Ukraińskie wojska już piąty miesiąc bronią swojej ludności i swoich ziem, próbując odpierać ataki.

Swoją nową analizę działań zbrojnych opublikowała w czwartek lewicowa organizacja Amnesty International. Zarzuciła w niej siłom ukraińskim, że “narażają ludność cywilną na niebezpieczeństwo poprzez zakładanie baz i operowanie systemami uzbrojenia w zaludnionych obszarach mieszkalnych”. Według AI, Ukraina narusza międzynarodowe prawo humanitarne i zagraża ludności cywilnej, bo zmienia obiekty cywilne na wojskowe.

Organizacja twierdzi też, że znalazła dowody na to, iż siły ukraińskie organizują opór w obszarach mieszkalnych oraz budynkach cywilnych. Zdaniem AI, wykorzystują również bazy wojskowe w obiektach takich jak szpitale czy szkoły.

Raport AI wywołał ogromną falę krytyki. Organizacji zarzucono m. in. brak wrażliwości na to, kto jest faktyczną ofiarą, a kto agresorem.

​- Amnesty International próbuje "objąć amnestią" kraj będący agresorem i przerzucić odpowiedzialność na ofiarę

- oświadczył prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, komentując raport organizacji. Głos zabrał także ukraiński oddział Amnesty, dystansując się od raportu.

“Został stworzony na podstawie danych, zebranych przez pracowników Departamentu reagowania na kryzysy w głównej siedzibie naszej organizacji. Ukraińskie biuro nie brało udziału w przygotowaniach i pisaniu tekstu publikacji. Niestety, już na początkowym etapie przygotowań tej wypowiedzi zabrnęliśmy w ślepy zaułek, ponieważ argumenty naszego zespołu w sprawie niedopuszczalności i niekompletności takiego tekstu nie były brane pod uwagę" - podkreśliła szefowa ukraińskiego oddziału AI, Oksana Pokalczuk.

- To rodzaj pewnego symetryzmu Amnesty International, który oceniam negatywnie. Z oświadczenia ukraińskiego biura AI wynika, że organizacja nie wzięła pod uwagę uwarunkowań lokalnych i faktów przedstawionych przez ukraińskich aktywistów, którzy sami byli ofiarami rosyjskich działań

- uważa prof. Agnieszka Legucka z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

Jak podkreśla nasza rozmówczyni, inne raporty również obiektywnie i bezstronnie przedstawiały sytuację, analizując działania obu stron wojny, ale wnioski i zarzuty AI względem Ukrainy są zbyt daleko idące.

- Nie ma czegoś takiego na Ukrainie jak celowe lokowanie całych baz wojskowych w szpitalach czy teatrach. Musimy pamiętać, że takie zarzuty i tezy wpisują się w propagandę rosyjską, która jako agresora przedstawia Ukrainę. W moim przekonaniu AI dokonała nadinterpretacji, nie biorąc pod uwagę okoliczności przedstawionych przez swój ukraiński oddział

- uważa ekspertka ds. Rosji.

---------------------------

Zainteresował Cię ten artykuł? Szukasz więcej tego typu treści? Chcesz przeczytać więcej artykułów z najnowszego wydania Głosu Wielkopolskiego Plus?

Wejdź na: Najnowsze materiały w serwisie Głos Wielkopolski Plus

Znajdziesz w nim artykuły z Poznania i Wielkopolski, a także Polski i świata oraz teksty magazynowe.

Przeczytasz również wywiady z ludźmi polityki, kultury i sportu, felietony oraz reportaże.

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Blanka Aleksowska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.