Bogumił Storch

„Dziwne” zebranie radnych i biznesmenów w sprawie budowy galerii. Coś chciano ukryć?

Spółka Barleda Poland w ub. roku zapowiedziała budowę w Choczni  Parku Sportu i Rozrywki. Galeria ma być w pobliżu Fot. arkus.pl Spółka Barleda Poland w ub. roku zapowiedziała budowę w Choczni Parku Sportu i Rozrywki. Galeria ma być w pobliżu
Bogumił Storch

Magistrat zapowiedział dziś o godz. 17 spotkanie w sali kameralnej Wadowickiego Centrum Kultury pod hasłem „Co dalej z handlem w centrum Wadowic?”. Burmistrz Mateusz Klinowski ma odpowiadać na pytania m.in. o planowane wielkie sklepy w Choczni pod Wadowicami. W tym samym czasie przeciwko budowie galerii handlowej zamierzają protestować kupcy z małych wadowickich sklepów, którzy boją się o swoje interesy.

Planowana budowa na 22 hektarach w Choczni wielkopowierz-chniowych sklepów budzi wiele kontrowersji w lokalnej społeczności.

Atak na dziennikarza

Kilka dni temu emocje wyrwały się spod kontroli. Marcin Płaszczyca, dziennikarz i szef lokalnego portalu z Wadowic, został zaatakowany przez biznesmena, związanego w firmą, która ma zamiar tam budować sklepy i lokale usługowe.

Doszło do tego w sali sesyjnej Urzędu Miasta w Wadowicach w czwartek po południu, podczas spotkania urzędników i radnych z przedstawicielami firmy. Miano rozmawiać o odrolnieniu działek.

Zaproszeni na spotkanie nie chcieli mieć świadków, choć sprawa dotyczy ważnej dla społeczności sprawy i postanowili naradę utajnić.

„Dziś w Wadowicach mieliśmy „nieprzyjemną przygodę”. Napadnięto na dziennikarza, który próbował nagrać tajne spotkanie radnych i urzędników z biznesmenami” - czytamy w krótkiej notce pod filmikiem z zapisem tego zdarzenia na Facebooku.

Na filmiku widać, jak Marcin Płaszczyca próbuje się dowiedzieć od urzędników i radnych, na jakiej podstawie nie chcą wpuścić na nie dziennikarza oraz innych zainteresowanych. Pracownica UM tłumaczy, powołując się na bliżej nieokreślone „procedury”, że spotkanie nie jest jawne i tylko radni mogą w nim uczestniczyć, a dziennikarzy i mieszkańców nie ma na liście zaproszonych.

„Jeśli ktoś sobie robi spotkanie i zaprasza se kogo chce, to nie nagrywaj” - słychać m.in. głos radnego Józefa Cholewki.

Na końcu czterominutowego filmiku widać, jak biznesmen idzie w stronę dziennikarza, stara się wypchnąć go z sali i chce wyrwać mu aparat z ręki. Przetrącona kamera przewraca się na bok. „Nie chcę być nagrywany” - mówi podniesionym głosem. W tym momencie filmik się urywa.

Czytaj więcej:

  • Co o ataku na dziennikarza mówi Mateusz Klinowski, burmistrz Wadowic?
  • Tajne zebranie. Co na to prawo?

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Bogumił Storch

Reporter wadowickiego oddziału Gazety Krakowskiej, portalu wadowice.naszemiasto.pl i portalu gazetakrakowska.pl. Nominowany do Nagrody Dziennikarzy Małopolski w kategorii Dziennikarz lokalny. Wyróżnienie w konkursie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich dla mediów lokalnych za najlepsze publikacje w kategorii Dziennikarstwo Śledcze.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.