Łukasz Jakubowski

Duchowa kultura ludowa Krajny cechowała się bogactwem zwyczajów i wierzeń

Drewniana chata w Lutowie z pierwszej połowy XIX z dachem siodłowym krytym strzechą. Te  uwiecznione na fotografiach też zapewne były strzeżone przed Fot. Andrzej Ossowski Drewniana chata w Lutowie z pierwszej połowy XIX z dachem siodłowym krytym strzechą. Te uwiecznione na fotografiach też zapewne były strzeżone przed ogniem przez palemki.
Łukasz Jakubowski

Duchowa kultura ludowa Krajny cechowała się bogactwem zwyczajów i wierzeń. Dotyczyły one każdej sfery życia, w tym religii. W związku z trwającym triduum paschalnym oraz zbliżającą się Wielkanocą sprawdźmy więc, jak obchodzili je nasi przodkowie z okolic Złotowa, Łobżenicy lub Sępólna. Czy coś nas tutaj zaskoczy?

Obrzędy bezpośrednio związane ze świętem Wielkanocy zaczynały się w Niedzielę Palmową. W całej Polsce od wieków atrybutem tego święta są palmy – zielone, zdobione gałązki, którym przypisywano nadzwyczajne dobroczynne właściwości.
Nie inaczej było na Krajnie. W Niedzielę Palmową tutejsze kobiety i starsze dzieci szły do kościoła właśnie z palmami.

Dziś przed piorunem nie strzegą już wielkanocne palmy i głóg tylko polisy OC. Czytaj więcej o wielkanocnych zwyczajach Krajny.

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Łukasz Jakubowski

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.