Czasami trzeba z Kościoła odejść, aby wrócić. Jako człowiek świadomy, że wiara jest wolnością

Czytaj dalej
Fot. Fot. materiały prasowe
Katarzyna Kachel

Czasami trzeba z Kościoła odejść, aby wrócić. Jako człowiek świadomy, że wiara jest wolnością

Katarzyna Kachel

Droga strachu i milczenia nie jest w Kościele dobrą drogą - mówią Piotr Żyłka i Łukasz Wojtusik, współautorzy książki „Łobuzy. Grzesznicy mile widziani”.

Piotr, chodzisz na msze do dominikanów?
Piotr: W Krakowie tak.

Czyli zaliczasz się do elity?
Piotr: Elita to chyba nie jest najlepsze słowo.

Nie nazwałbyś się przedstawicielem elity ludzi otwartych, inteligentnych i wrażliwych? Z ambony dominikanów nie usłyszałabym, iż przez to, że jestem singielką zaprzeczam biologii i roli, do której jestem powołana.
Piotr: Chodzę do dominikanów, bo wśród nich znalazłem duszpasterzy, którzy mówią o ewangelii, słuchają ludzi i odpowiadają na ich, czyli także moje, pytania. Traktują ludzi i ich wątpliwości poważnie. Poszukiwanie odpowiedzi jest wpisane także w ich myślenie o wierze, nie odrzucają zwykłego ludzkiego zachwiania. Nie zbywają formułkami z katechizmu, ale rozmawiają i starają się jakoś pomóc, w pewnym sensie przeżywać moje osobiste „nie wiem” razem ze mną. Naprawdę niewiele trzeba, by człowiek myślący nie czuł się w Kościele ignorowany.

Nie zdarzyło ci się nigdy wyjść w trakcie kazania?
Piotr: Dzięki Bogu, nie.

Czasami jednak eksperymentujesz; zachodzisz do innych kościołów i?
Piotr: I zdarza się nierzadko, że słyszę kazania, które, najłagodniej mówiąc, są mocno dołujące, zdominowane przez ideologiczno-polityczne wynurzenia księży, niepotrzebne moralizatorstwo. To potwornie irytujące i czasem naprawdę nie dziwię się ludziom, że nie chcą wracać do Kościoła.

Irytujące jest to, kiedy idziesz do kościoła i zamiast umocnienia doświadczasz potępienia. O tym też pisali do was zwykli, obcy ludzie. Po co wam były ich historie i doświadczenia?
Łukasz: By po lekturze książki nie zostało w czytelnikach przekonanie, że kościół jest fajny i ludzie są fajni, ale tylko u dominikanów. By wiedzieli, że istnieje nie jedna, a wiele wysp, tylko trzeba szukać. Założyliśmy, że skoro robimy książkę, w której głównie Grzegorz i Piotr mówią o rzeczach w Kościele ważnych, ale i kłopotliwych; o własnych słabościach, sprawach bardzo intymnych, to dobrze otworzyć się także na innych. I dostaliśmy pytania, które świetnie pokazują, co ludzi najbardziej uwiera w Kościele katolickim.

Czytaj więcej:

  • Czy w Kościele można pytać o wszystko?
  • Dlaczego ludzie odchodzą z Kościoła?
  • Gdzie w nim rola kobiet, i dlaczego wciąż jest to miejsce w kącie Kościoła?

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Katarzyna Kachel

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.