Marcin Mamoń

Chcę wiedzieć. Wolność i niepodległość

Chcę wiedzieć. Wolność i niepodległość
Marcin Mamoń

Mustafa Dżemilew, wybitny przywódca Tatarów Krymskich, dysydent, który w sowieckich więzieniach spędził kilkanaście lat, w 1963 roku odmówił służby wojskowej. W Związku Sowieckim, którym rządził jeszcze Chruszczow, a komunistyczny blok oddzielała od wolnego świata tzw. żelazna kurtyna był to akt najwyższej odwagi.

Przypomniałem sobie o tym, o opowieściach, którymi Mustafa dzielił się ze mną w oparach dymu z papierosów wypalanych jeden po drugim, w swoim zwykłym mieszkaniu w bloku z wielkiej płyty położonym na prawym brzegu Dniepru w Kijowie, gdy słuchałem wspomnień Andrzeja „Amoka” Turczynowicza. Rozmowę z Amokiem, jednym z ojców założycieli ruchu hipisowskiego w Polsce publikujemy dzisiaj, w niepodległościowy weekend w Magazynie DP. To świadectwo człowieka, który w najbardziej ponurych latach komunizmu potrafił oprzeć się powszechnemu zniewoleniu a walcząc o własną przestrzeń wolności z dumą może dzisiaj stanąć w szeregu tych, którzy wywalczyli naszą niepodległość.

6 lat po Mustafie, w 1969 r. Amok w najbardziej beznadziejnych latach komunistycznego reżimu, gdy Polską z sowieckiego nadania zarządzał towarzysz „Wiesław” a Praską Wiosnę zmiażdżyły właśnie czołgi Układu Warszawskiego, odmówił służby wojskowej za co otrzymał wyrok 2,5 roku więzienia. Karę odsiedział. Z więzienia wyszedł z tzw."wilczym biletem". To uniemożliwiło mu znalezienie pracy na etacie zgodnej z jego wykształceniem i umiejętnościami.

W wolnej Polsce za działalność opozycyjną uzyskał status osoby represjonowanej. Niestety ustawa z 1998 r. uznaje, że osoby urodzone tak, jak Amok przed 01.01.1949 roku otrzymać mogą świadczenia emerytalne tylko wtedy gdy mają okres składkowy i nieskładkowy wynoszący 20 lat (dla mężczyzn). Amok nie przepracował 20 lat więc nie otrzymuje ani grosza emerytury. Nie mając emerytury nie może też otrzymać dodatku ustawowo przyznawanego emerytowanym opozycjonistom otrzymującym świadczenia emerytalne niższe niż 2 600 zł brutto. Ustawa ta jest rażąco niesprawiedliwa i skazuje ludzi takich jak Andrzej Turczynowicz na życie w skrajnej nędzy.

„To dobry człowiek” mówi mi wspomniany w wywiadzie, przyjaciel Amoka z lat hippisowskiej młodości, dziś polityk wagi ciężkiej.

Jaki byłby świat bez dobrych ludzi? Jaka byłaby niepodległa Polska bez ludzi, dla których wolność była i wciąż jest na pierwszym miejscu?

Marcin Mamoń

Komentarze

2
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Andrzej Turczynowicz

https://plus.dziennikpolski24.pl/wolnosc-absolutna-i-tak-jest-do-dzisiaj/ar/c15-17030817

Marzena Roslan

Bardzo się cieszę, że ukazał się ten artykuł - mam nadzieję, że pomoże Amokowi i ludziom, których niesprawiedliwie traktuje nasze prawo.
Znam Amoka od 1977 roku i chciałabym od siebie dodać, iż jest On osobą o wielkiej wrażliwości i ogromnej kulturze osobistej. Zawsze, z ogromną radością widuję się z Nim, gdy przyjeżdża do Warszawy i jestem zaszczycona, gdy mogę Go gościć i spędzić czas w jego towarzystwie, a potem czekam do następnego razu, by znów móc z Nim rozmawiać.
Nadmienić pragnę, że poza działalnością artystyczną Amok zajmuje się również sztuka masażu Shiatsu (jest jego prekursorem w Polsce). Zachęcam więc do skorzystania z jego masażu - korzyść obopólna.
Amoka można znaleźć na Facebooku pod Jego oficjalnym imieniem Andrzej Turczynowicz.
A swoją drogą mam nadzieję, że powyższy artykuł poruszy psa, zamiast zdać się psu na budę.

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.