Chcę wiedzieć. Katolicy won z Krakowa!

Czytaj dalej
Marcin Mamoń

Chcę wiedzieć. Katolicy won z Krakowa!

Marcin Mamoń

W zamierzchłej przeszłości jeździłem na kolonie - państwowe, bo wyboru nie było. Zawsze w niedzielę musiałem użerać się z wychowawcami by łaskawie pozwolili mi iść na Mszę św. Wtedy było to aktem niemal odwagi. Dzisiaj, ponad 40 lat później stałem się - jak często słyszę - katolickim radykałem, bo chodzę do kościoła i nie czynię tajemnicy z tego, że jestem wierzący.

Wanda Półtawska, której Rada Miasta przyzna jednak honorowe obywatelstwo Krakowa jest wierna Panu Bogu, wierze przodków od samego początku. Już w pierwszych dniach wojny harcerka “służąca Bogu i Polsce”, jak głosi pierwszy punkt roty, trafiła do konspiracji. Aresztowana, torturowana, skazana na karę śmierci. Nie wydała nikogo. W obozie koncentracyjnym w Ravensbruck stała się “królikiem doświadczalnym”. Poddana przez niemieckich lekarzy nieludzkim eksperymentom medycznym przeżyła. Obcując na co dzień z cierpieniem i śmiercią, po wyjściu z obozu obiecała sobie, że zawsze będzie bronić życia, a widząc jak niemieccy naukowcy przekraczali granice moralności w medycynie, uzasadniając to dobrem nauki zrozumiała, że są granice, których przekraczać nie wolno nawet dla dobra medycyny. Jest katoliczką i od lat powtarza, że „dokonując aborcji czy eutanazji łamiemy jedno – piąte przykazanie Dekalogu: Nie zabijaj! A stosując zapłodnienie na szkle depcze się cały Dekalog.”

Propozycja radnych PiS by ponad stuletniej Półtawskiej przyznać honorowe obywatelstwo Krakowa wywołała furię radnych PO i lewicy. Najlepiej nie wymieniać ich nazwisk, bo i tak nikt ich nie zapamięta - ani dzisiaj, ani jutro. Według jednego z radnych PO, "nie można nagradzać kogoś, kogo jedyną zasługą dla miasta ma być to, że przez dziesięć lat była radną". W nagonce na Damę Orderu Orła Białego, uczestniczyły takie tuzy jak m.in. główny specjalista z MPO; doktor nauk społecznych prywatnej uczelni nazywanej "szkołą Majchrowskiego" (znany z tego, że nie dotrzymuje słowa), długoletnia działaczka społeczna, której działalność, ale nawet biografia, zaczyna się, według oficjalnych źródeł, dopiero trzydzieści kilka lat po urodzeniu, tj. po 1989 r., a wiec wówczas, gdy cena odwagi znacznie potaniała, czy ekspert od deweloperki, dewastującej od lat miasto - tak - Wandy Półtawskiej. - To nie ma nic wspólnego z dokonaniami pani profesor z czasów wojny, czy z badaniami po wojnie - tłumaczył sprzeciw wobec przyznania Półtawskiej honorowego obywatelstwa - “raczej z jej poglądami w kwestii aborcji”.

Doczekaliśmy się. Masz poglądy inne niż moje? Won!

Katolik? Won!

Won z miasta ponad sześćdziesięciu świętych, w tym tych najważniejszych dla współczesnego kościoła - św. Faustyny i Jana Pawła II. Z tym ostatnim Półtawską wiązała długa i głęboka przyjaźń.

Won!

Marcin Mamoń

Komentarze

4
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

usfryszt

Ci radni (nie wiem, czy nie powinienem użyć cudzysłowu), którzy przeciwstawili się kandydaturze Pani Wandy, w moim mniemaniu po prostu zbłaźnili się. Dlaczego? Nie wiem. Przecież nie mogło chodzić o aborcję. Musieli fanatycznie odczuwać coś innego. Ich problem.

kragin

Przez nieuwagę nie dopisałem do poprzedniego komentarza, że kragin to ja - Tyran

kragin

Mamoniu,
ale dlaczego nie po nazwisku? Czyżbyś pękał przed krakówkiem? Gdzie Twa dziennikarska odwaga?

ozbychu1

Nie sądzę, żeby stanowisko radnych miało az tak głęboka naturę. Najzwyczajniej sa oPOzycja do pomysłów PYS,,czegokolwiek by one nie dotyczyły z wyjątkiem zapewne podwyżek dla nich samych,a to ,że udział katolików w Krakowie sie zmniejsza i zmniejszać będzie, to ma troszke inna przyczynę....

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.