Chcę wiedzieć. Czas ucieka wieczność czeka…

Czytaj dalej
Marcin Mamoń

Chcę wiedzieć. Czas ucieka wieczność czeka…

Marcin Mamoń

Te słowa codziennie czytał młody Karol Wojtyła, gdy patrzył przez okno. Wpisane w zegar słoneczny, umieszczony na ścianie parafialnego kościoła w Wadowicach stały się dla przyszłego papieża życiowym mottem, drogowskazem wytyczającym mu drogę do świętości.

Żyjemy w czasie ostatecznym. Doświadczamy zarazy, a ostatnio wojny. Krąży nad nami widmo głodu i ostatecznej zagłady. Ale nawet i bez tego codziennie jesteśmy bliżej śmierci. Co będzie potem? To pytanie powraca jak mantra.

Świat współczesny skolonizowany przez biznes, korporacje i media nie chce, byśmy rozumieli, właściwie odczytali motto wyryte na zegarze w Wadowicach. Woli raczej, byśmy w ogóle go nie zauważali. Najważniejsze przecież jest to, co dzisiaj - zdrowie, dieta, młodość i bogactwo.

Nagle przychodzi listopad i Dzień Wszystkich Świętych, który budzi nas ze snu, każe się zatrzymać i przypomnieć siebie, że wszystko przemija. Jednocześnie, na co wskazuje wybitny teolog ks. Prof. Edward Staniek przywraca właściwą hierarchę wartości, gdzie „życie wieczne jest bezwzględnie na pierwszym planie zawsze i wszędzie.”

Przestrzeganie tych świętych reguł nie jest łatwe tak, jak trudne jest odrzucenie zła i wierność Bogu, wyrzuconemu dzisiaj poza nawias naszej cywilizacji.

Jezus w kazaniu na górze powiedział jasno, że nagrodą w Niebie będą się cieszyć: ubodzy w duchu, cisi - ci, którzy się smucą, łakną i pragną sprawiedliwości, są miłosierni, czystego serca, wprowadzają pokój i cierpią prześladowania dla sprawiedliwości. To oni są błogosławieni.

Kto z nas chciałby tak żyć?

Media od kilku dni bombardują nas informacjami o radykalnym wzroście cen zniczy, kwiatów czy ozdób na groby. Bo inflacja, kryzys i wojna. Okazuje się jednak, że można w tym ponurym czasie znaleźć jego jasne strony. Przecież jeśli nie stać nas na tyle, co dawniej, zniczy - przekonuje reporter TVN 24 - to mniej zaśmiecimy cmentarze. Chwilę później inny z pracowników tej samej stacji stara się w pocie czoła obalić mit o świętości Jana Pawła II, który w rzeczywistości miał chronić pedofilów i przymykać oczy na zło przenikające na wskroś Kościół Katolicki.

Przestańmy chodzić na cmentarze zdają się przekonywać nas fałszywi prorocy medialnych korporacji. Uwolnijmy się od zabobonów: wiary w Opatrzność, świętych obcowanie i życie wieczne. Nie traćmy czasu na jakieś oderwane od rzeczywistości rytuały. „Trzeba z żywymi naprzód iść . Po życie sięgać nowe” – jak pisał kiedyś poeta i zamiast marznąć na cmentarzach, moknąć w listopadowej słocie, śmiecić i kopcącymi zniczami zatruwać powietrze, zabierzmy naszych partnerów (rodziny są już passé) i heja na shopping do galerii handlowych.

Marcin Mamoń

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.