Camerimage: wymiana listów i to wszystko. A impas trwa

Czytaj dalej
Fot. Filip Kowalkowski
Joanna Pluta

Camerimage: wymiana listów i to wszystko. A impas trwa

Joanna Pluta

Parę tygodni temu część bydgoskich przedsiębiorców prosiła prezydenta Bydgoszczy, by dogadał się z szefem Camerimage. Prezydent im odpowiedział. Marek Żydowicz też. Ale nadal nie wiadomo, co dalej.

Przypomnijmy, w liście, a właściwie apelu, jaki część przedsiębiorców z Bydgoszczy wystosowała niedawno do prezydenta Bruskiego, można było przeczytać prośbę o porozumienie miasta z Markiem Żydowiczem, szefem festiwalu Camerimage. Przedsiębiorcy zwracali uwagę, że impreza każdego roku daje im duże korzyści i szkoda by było, gdy festiwal zniknął z naszego miasta.

Ta obawa pojawiła się gdy - po informacji o liście intencyjnym na budowę centrum Camerimage w Toruniu, jaki podpisali Marek Żydowicz, prezydent Torunia Michał Zaleski i minister kultury Piotr Gliński - prezydent Bruski postanowił obciąć planowaną na niemal 3 mln zł rocznie dotację dla Camerimage do 500 tys. zł [miasto chciało podpisać z Żydowiczem umowę na organizację imprezy na kolejne 4 lata - przyp. red.].

Jakie stanowiska zaprezentowali: prezydenr Bruski oraz Marek Żydowicz? Czy taki obrót spraw satysfakcjonuje tych, którzy apelowali o rozejm? Czytaj w dalszej części artykułu.

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Joanna Pluta

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.