Paweł Gzyl

Bardziej interesuje mnie szersza perspektywa - europejska niż polska

Jacek Borcuch podczas finałowej gali festiwalu Off Camera Fot. Joanna Urbaniec Jacek Borcuch podczas finałowej gali festiwalu Off Camera
Paweł Gzyl

W minioną sobotę film „Słodki koniec dnia” Jacka Borcucha został zwycięzcą Konkursu Polskiego festiwalu Mastercard Off Camera w Krakowie. Rozmawialiśmy z jego reżyserem.

Co sprawiło, że postanowił Pan w swoim najnowszym filmie podjąć tak „gorące” tematy, jak imigracja, tolerancja i wzajemna nienawiść?

Chyba to, że jestem Europejczykiem i myślę o sobie jako o członku jakiejś wspólnoty, która w tym momencie jest w fazie dynamicznych zmian. Dotyka mnie wszystko to, co się dzisiaj dzieje i jestem tym - myślę, że tak samo jak większa część Europy - zaniepokojony. Nikt nie wie, co się wydarzy. Widzimy te zmiany, akty terroru, bezradność polityków. Polityka dotycząca uchodźców jest nie do końca kontrolowana, a różne głosy z różnych krajów pokazują, że nie ma na nią jednego pomysłu. Wewnętrzne walki sprawiają, że temat ten wykorzystywany jest do bieżących, wewnętrznych rozgrywek politycznych - i myśląc o kolejnym filmie, nie sposób było go ominąć.

Czytaj dalej o filmie "Słodki koniec dnia".

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Paweł Gzyl

Dziennikarz Działu Kultura Gazety Krakowskiej i Dziennika Polskiego. Muzyka, film, książka.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.