Anna Prus: fascynujący świat latających maszyn

Czytaj dalej
Fot. Piotr Fotek
Paweł Gzyl

Anna Prus: fascynujący świat latających maszyn

Paweł Gzyl

Annę Prus zobaczymy niebawem w ekranizacji słynnej powieści Arkadego Fiedlera - „Dywizjon 303. Historia prawdziwa”. Z tej okazji aktorka opowiada nam o swym upodobaniu do historycznych ról.

Jest pani jedną z dwóch głównych bohaterek kobiecych w filmie „Dywizjon 303”. Kim jest Jagoda Kochan?

W filmie są tylko dwie kobiety - Angielka i Polka. Ja gram tę drugą. Jagoda to kobieta mocno stąpająca po ziemi, córka inżyniera silników lotniczych. Uczy się latać. Fascynuje ją świat podniebnych maszyn. W przeciwieństwie do męskich bohaterów filmu, Jagoda to postać fikcyjna.

Jak się pani przygotowywała do tej roli?

Uwielbiam historyczne filmy. Gdybym mogła, to występowałabym tylko w kostiumowych rolach. Moja bohaterka jest nietypowa: podczas kiedy inne kobiety w tamtych czasach noszą się bardzo kobieco, ona woli mundur lotniczy. Tylko raz widzimy ją w spódnicy - na potańcówce. Przygotowując się do tej roli musiałam dowiedzieć się, jak w czasie II wojny kobiety rozmawiały i zachowywały się. Sporo zmieniło się w naszym słownictwie czy obyczajach. Dziś już nie ma choćby takiego jak kiedyś romantyzmu w relacjach między zakochanymi. Dawniej nie do pomyślenia było to, że kobieta może poprosić do tańca mężczyznę - dziś tak się już dzieje.

Jak się pani czuła na planie wśród samych mężczyzn?

Moja postać lubi towarzystwo facetów - i to nie w sensie kokieteryjnym, ale jako ich równoprawna kumpela. Ona chce latać, nie boi się tego, jest silna. Podobnie było ze mną. Zapewne dlatego, że moimi partnerami byli świetni aktorzy - Maciek Zakościelny, Piotrek Adamczyk czy Antek Królikowski. Grałam z nimi już nie raz, więc dobrze się znaliśmy.

Powiedziała pani, że uwielbia historyczne filmy - i zagrała pani już w kilku. Z czego to wynika?

Reżyserzy najczęściej obsadzają aktorów i aktorki „po warunkach”. Ja na szczęście mam dosyć plastyczną urodę, mogę się więc wpasować w historyczny kostium. Najwspanialszym przeżyciem dla mnie jako aktorki jest jednak możliwość przenoszenia się w czasie. Nie daje tego żaden inny zawód. Kiedy mam taką okazję, natychmiast odżywam i wszystkie moje troski odpływają. Może dlatego, że jako dziecko marzyłam o skonstruowaniu maszyny czasu (śmiech).

Czytaj więcej i dowiedz się:

  • jak zaczęła się aktorska kariera Anny Prus?
  • dlaczego nie zdecydowała się na podjęcie studiów aktorskich?
  • jak dalej wyglądała jej droga zawodowa?

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Paweł Gzyl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.