Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Andrzej Pilipiuk: Pisanie? Lepiej zostać szewcem

Czytaj dalej
Fot. Krzysztof Kapica
Łukasz Czarnecki

Andrzej Pilipiuk: Pisanie? Lepiej zostać szewcem

Łukasz Czarnecki

Andrzej Pilipiuk jest jednym z najpopularniejszych współczesnych polskich pisarzy. Spod jego pióra wyszły pełne humoru opowieści o przygodach wiejskiego czarownika- -egzorcysty (a przy okazji alkoholika, bimbrownika i kłusownika) Jakuba Wędrowycza, osadzona w krakowskich realiach tetralogia o nieśmiertelnych uczennicach alchemika Sędziwoja czy liczący siedem tomów powieściowy cykl opowiadający podróżach w czasie zatytułowany „Oko jelenia”. Rozmawiamy z literatem, który sam siebie określa mianem „Wielkiego Grafomana”.

Pańska rodzina wywodzi się z Wojsławic w województwie lubelskim; dzieciństwo i młodość spędził pan w Warszawie, a ostatecznie zamieszkał w Krakowie. Co sprowadziło pana pod Wawel?
Moi przodkowie byli szewcami w Wojsławicach od co najmniej 1768 roku. Z naszego miasteczka młodsi członkowie rodu wyruszali podbijać świat i tam wracali z łupami albo lizać rany. Ja urodziłem się w Warszawie, ale z Krakowa pochodzi moja żona. Proza życia. Byłem młodym człowiekiem na dorobku, w Krakowie mieszkania były wówczas o połowę tańsze niż w stolicy. Wziąłem kredyt… Kupiłem dwa pokoje z kuchnią na obrzeżach miasta… Spłaciłem kredyt, potem wkopałem się w kolejny, przenosząc bliżej centrum.

Z wykształcenia jest pan archeologiem, z zamiłowania historykiem. Jak czuje się pan w mieście, gdzie co drugi kamień jest świadkiem historii?
Kraków nadal ma swoją specyficzną atmosferę. Z roku na rok jest tego coraz mniej - ale jest. Zachowało się tu wiele typowej tkanki miejskiej - kamienice ze sklepikami i warsztatami na parterach. W Warszawie to zanika. Modne knajpy wyparły rzemiosło, deweloperzy niszczą miasto - centrum naszej stolicy jest nie do odróżnienia od centrum Berlina. Warszawa umiera - Kraków jeszcze się trzyma - choć wiele decyzji władz jest co najmniej wątpliwych.

W dalszej części tekstu:

  • Jakie jest ulubione miejsce Andrzeja Pilipiuka w Krakowie?
  • Co sądzi o krakowskim rynku antykwarycznym?
  • W czym tkwi tajemnica jego wyobraźni?

 

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Łukasz Czarnecki

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2018 Polska Press Sp. z o.o.