Paweł Gzyl

Aga Dyk z Brathanków. Małymi kroczkami do sukcesu

W 2005 r. wygrała program Szansa na sukces, piosenką „Czerwone korale” zespołu Brathanki Fot. Alina Jendysik W 2005 r. wygrała program Szansa na sukces, piosenką „Czerwone korale” zespołu Brathanki
Paweł Gzyl

Aga Dyk jest solistką krakowskiej grupy Brathanki. Niedawno zadebiutowała jednak solową płytą - „Odlot na Dominikanę”. To znaczy, że rozstaje się z kolegami?

Jesteś od dziewięciu lat wokalistką zespołu Brathanki. Co Cię skłoniło, żeby teraz rozpocząć solową działalność?

Potrzebuję nowych bodźców, żeby być szczęśliwym człowiekiem. Budzić się codziennie i mimo pluchy, mówić: „Jaki mamy piękny dzień” (śmiech). Tymi bodźcami najczęściej są dźwięki zamknięte w postaci pięknych kompozycji, czyli piosenek. Dlatego trzy lata temu postanowiłam poszerzyć swoją aktywność wokalną o własne utwory. Dzięki temu mogę rozwijać i spełniać się muzycznie. Poznawać nowych ludzi, sprawdzać się w nowych sytuacjach. Rutyna to najgorsza rzecz, która może spotkać artystkę czy artystę.

Koledzy z zespołu Brathanki nie obawiali się, że powtórzy się historia z Haliną Mlynkovą, która opuściła ich, by robić solową karierę?

Chyba nie. Kiedy powiedziałam o swoich planach Januszowi Musowi, założycielowi Brathanków, to powiedział, że trzyma za mnie kciuki. I podarował mi nawet swoją kompozycję. To pierwszy utwór na płycie - „Kurierzy”. Moja solowa działalność nie ma na celu rozstania z zespołem Brathanki. Chcę łączyć te dwie aktywności i z obu mieć równie dużą frajdę.

Trudno będzie Ci to pogodzić?

Jest to możliwe. Kiedy przychodzi lato - w głównej mierze poświęcam się śpiewaniu w Brathankach, bo to intensywny czas pod względem koncertowym dla zespołu. Kiedy jednak wkrada się mała luka w kalendarzu, nie ma przeszkód ku temu, żeby dawać solowe występy.

Radzisz sobie sama ze swoją solową działalnością?

Od jakiegoś czasu mam osobę, która pomaga mi i zajmuje się prowadzeniem moich spraw.

Fakt, że jesteś wokalistką Brathanków pomaga w solowej karierze?

Z jednej strony pomaga - bo ludzie są ciekawi, co zaproponuję jako solowa piosenkarka. Ale z drugiej strony sprawia, że postrzegają mnie przez pryzmat folkowej nuty Brathanków.

Sama wydałaś swoją debiutancką płytę...

Początkowo chciałam ją wydać przez większą wytwórnię. Niestety: dla jednych płyta była za bardzo komercyjna, dla innych za bardzo niszowa (śmiech). A czas płynął - i nic się nie działo. Dlatego, kiedy zaczęły się zbliżać moje trzydzieste urodziny, postanowiłam sobie samej zrobić prezent z tej okazji. No i udało się: nie było to tak trudne, jak można było się tego spodziewać.

Czytaj więcej i dowiedz się:

  • co piosenkarka zaprezentuje na swojej solowej płycie?
  • jak artystka postrzega swoją nową drogę kariery?

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Polskiego,
  • codzienne wydanie Dziennika Polskiego,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się
Paweł Gzyl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikpolski24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.